Banner Top

Log In

Krasnystaw je*ie PIS – masowo

Takiego tłumu w Krasnymstawie nie spodziewał się chyba nikt. Pierwsza krasnostawska manifestacja antyrządowa – przeprowadzona przeciwko wypowiedzeniu przez partię rządzącą umowy społecznej w postaci dotychczasowego kompromisu aborcyjnego – zgromadziła około tysiąca osób. To jak dotąd największa społeczna manifestacja o charakterze politycznym w powojennej historii miasta.

Protestujący we wspólnym spacerze wyruszyli punktualnie o 18 z rynku, zajmując jeden pas jezdni. Przemaszerowali ul. Piłsudskiego, Oleszczyńskiego, Okrzei – tu manifestacja rozciągała się na odcinku ponad 500 m (od skrzyżowania z ulicą Mickiewicza do okolic ul. Sienkiewicza). Począwszy od ulicy Sienkiewicza, protestujący zajmowali już całą szerokość jezdni, często wraz z przyległymi chodnikami. Dalej przemieszczali się przez ul. Sobieskiego, Głowackiego, po czym powrócili na rynek trasą: Okrzei, Oleszczyńskiego Piłsudskiego. Po dotarciu do parku znaczna część uczestników rozeszła się do domów. To jednak nie był koniec, niemała część manifestujących spontanicznie postanowiła kontynuować marsz. Kilkaset osób ruszyło ulicą mostową, wkrótce docierając do skrzyżowania z ulicą Rejowiecką i Lwowską, tu zajęto i zablokowano rondo. Następnie zawrócono do ulicy Zamkowej i ulicami Czystą, oraz Kościuszki udano się na ulicę Poniatowskiego, gdzie pod biurem poselskim posłanki PiS Teresy Hałas, zapalono znicze. Tu o 19:40 zakończył się marsz.

Podczas trwania protestu systematycznie pojawiały się brawa oraz głosy poparcia dla demonstrujących, zarówno ze strony mieszkańców bardzo licznie przebywających m.in. na balkonach, jak i przypadkowych kierowców, którzy klaksonami, a także odtwarzanymi głośno utworami solidaryzowali się z uczestnikami masowego spaceru. Pośród skandowanych przez tłum haseł dominowały te wymierzone bezpośrednio w partię rządzącą. „Je**ć PiS”, „Kto nie skacze ten za PiS-em”, „Trzeba było nas nie wku**iać”, „Chodźcie z nami”, „To jest wojna”, „Myślę, czuję, decyduję” i wiele innych. Policja nie interweniowała, zarazem sprawnie zabezpieczając spontanicznie obierany przez tłum przebieg trasy.

Na trasie, przy świątyniach, zgromadziły się grupy osób o poglądach narodowo katolickich, zachęcanych do fizycznej obrony miejsc świętych przez Jarosława Kaczyńskiego w jego wtorkowym orędziu. Protestujący przeszli pod kościołami obojętnie, zgodnie z wcześniejszymi zapowiedziami profilu „Krasnystaw ma dość”: „bez prowokacji, bez agresji, bez wandalizmu”. Po proteście opublikowano także podziękowania: „Dziękujemy obrońcom naszych świątyń za czuwanie i wzajemny szacunek”. Podziękowano także m.in. „Policji za zapewnienie bezpieczeństwa! Za czuwanie, uprzejmość i sprawne zorganizowanie”.

Tego samego dnia masowe manifestacje odbyły się także w wielu innych miastach kraju. Na samej Lubelszczyźnie protestowano w Lublinie, Świdniku, Zamościu, Chełmie, Białej Podlaskiej, Biłgoraju, Janowie Lubelskim, Łęcznej, Międzyrzecu Podlaskim, Nałęczowie, Parczewie, Puławach, Radzyniu Podlaskim. Wszędzie zjawiły się tłumy.

Zarzewiem konfliktu wznieconego w trudnym czasie pandemii, stało się Orzeczenie quasi -Trybunału Konstytucyjnego Przyłębskiej wyłączające dopuszczalność aborcji w przypadku dużego prawdopodobieństwa ciężkiego i nieodwracalnego upośledzenia płodu albo nieuleczalnej choroby zagrażającej jego życiu. Pośród członków składu orzekającego TK znalazły się także dwa zdania odrębne złożone przez sędziów: Piotra Pszczółkowskiego i prof. Leona Kieresa. Zwrócili oni uwagę, iż wyrok pozbawia konstytucyjnej ochrony życia i godności kobiet / matek, którym orzeczenie TK narzucą postawę heroiczną. Profesor Kieres zwrócił także uwagę na kwestie legalności  przyjętej procedury: „Posłowie mogli tę sprawę rozstrzygnąć, jednak woleli oddać decyzję w ręce Trybunału. To jest próba uniknięcia odpowiedzialności politycznej. /…/ Trybunał nie jest od stanowienia prawa, pierwszeństwo powinna mieć procedura sejmowa. A tu mamy pominięcie procesu legislacyjnego. To można ocenić nawet jako obejście lub naruszenie prawa„. Zdaniem prawników, pomimo że wyrok jest wadliwy, gdyż w składzie orzekającym znaleźli się nieprawidłowo obsadzeni sędziowie TK tzw. dublerzy, z chwilą publikacji będzie on miał moc obowiązującą. Pod wnioskiem o stwierdzenie niekonstytucyjności przesłanki pozwalającej dokonać aborcji ze względów embrio-patologicznych podpisało się 119 posłów i posłanek, w tym także Teresa Hałas – posłanka PiS z Krasnegostawu.

Listy poparcia pod wnioskiem do TK. Źródło grafiki: https://twitter.com/PiotrUscinski

 


Poniżej fotorelacja:

 

 

 

Tagged under

1 Comment