Banner Top
Log In

LUDOWE OBYCZAJE WIELKANOCNE POWIATU KRASNOSTAWSKIEGO

IMGP3082jhŚwięta wielkanocne obejmują liczne dawne tradycje. Niektóre z praktykowanych zwyczajów wywodzą się jeszcze z czasów przedchrześcijańskich, niosąc w sobie echa niezwykle ważnych niegdyś obrzędów roku rolniczego praktykowanych w ramach obchodzonych przez plemiona słowiańskie Jarych Godów. Związane były one z zakończeniem zimy i powitaniem wiosny, z czasem zostały w różnym stopniu schrystianizowane i włączone do elementów kultury chrześcijańskiej.

Współcześnie spotykane praktyki wielkanocne z jakimi mamy do czynienia na terenie powiatu Krasnostawskiego – w rezultacie wielowiekowej unifikacji, a także mieszania się różnorodnych lokalnych zwyczajów – zasadniczo są zbliżone do tych spotykanych współcześnie w innych regionach Polski.

Wielki tydzień – kulminacyjny czas obchodów męki i zmartwychwstania – rozpoczyna się od Niedzieli Palmowej (zwanej niegdyś również Kwietną Niedzielą), kiedy to wierni święcą zdobne palmy. Tu należy się wyjaśnienie, odnośnie nazwy „palma” która w rzeczywistości wywodzi się ze stosowanego niegdyś określania dla wiechy; kwiatu trzciny pospolitej, stanowiącej jeden z podstawowych elementów tradycyjnej wielkanocnej palmy. Podstawą konstrukcji tradycyjnych palm były gałązki wierzbowe z baziami, do ozdobienia służyły – poza wspominanym kwiatem trzciny – rośliny wiecznie zielone: bukszpan, barwinek, borówka, widłak, sosna, cis, tuja. Ponadto czasem stosowano świeże lub bibułkowe kwiaty i wstążki. Współcześnie rynek zdominowały palmy w stylu wileńskim, wykonane z zasuszonych, często barwionych, kwiatów, mchów i traw.

Fot Tomasz ChuszczaNiegdyś, w niedzielę palmową, po powrocie z kościoła, symbolicznie uderzano palmą domowników, wypowiadając przy tym słowa: „Palma bije, nie zabije, ale zdrowie da”. Palmy wielkanocne wyraźnie odgrywają istotną rolę, wykraczającą poza ramy świąt wielkanocnych. Palmy zwyczajowo przechowywano, umieszczając je np. za świętymi obrazami – co miało chronić domostwo od ognia i piorunów. Innym niezwykle ciekawym zwyczajem, wciąż jeszcze spotykanym na terenie powiatu Krasnostawskiego (min. w okolicach Dworzysk czy Orłowa murowanego) jest umieszczanie palm – po niedzielnym wielkanocnym śniadaniu – za gospodarstwem w polu, w zasiewach pszenicy, co ma przynieść “urodzaj i dobry chleb”.

Wielki poniedziałek i wtorek to zwyczajowy czas porządków w domostwach. W wielką środę niegdyś palono ogniska – aby mogły się przy nich ogrzać dusze zmarłych. Następnego dnia pozostawiano dla zmarłych misy z jedzeniem. W Wielką Sobota następuje święcenie pokarmów (tzw. święconka), które spożywane są dopiero podczas niedzielnego uroczystego wielkanocnego śniadania. Samo śniadanie było jak i jest posiłkiem w miarę możliwości obfitym, mającym wręcz charakter obżarstwa. Istotną rolę odgrywały jajka, którymi się przy stole symbolicznie stukano lub się nim dzielono.

Jajka – jako symbol początku; życia – a także zwyczaj ich malowania to nieodłączny element świąt wielkanocnych. Sama tradycja zdobienia jaj kurzych, rzadziej gęsich czy kaczych, sięga w Polsce co najmniej wczesnego średniowiecza będąc wspólnym wszystkim Słowianom zwyczajem wiosennym. Malowaniem jajek zajmowały się tylko kobiety, które wypędzały z izb każdego przybysza płci męskiej. Obecnie na terenie powiatu Krasnostawskiego wykonuje się głównie kraszanki (pisanki barwione jednolicie), pisanki drapane (drapanki), rzadziej zaś właściwe pisanki wykonywane metodą batikową – poprzez pisanie (rysowanie) wzorów gorącym woskiem a następnie zanurzaniu jaja w barwniku.

Lokalnym folklorem jest również zwyczaj zwany „Meus” w ramach którego po śniadaniu wielkanocnym, mieszkańcy kilku okolicznych wiosek: Olesin, Kolonii Wielobycz, Kolonia Bobrowe, Majdan Krzywski, Jaślików i Niemienice, zbierali się w lesie pomiędzy swymi wioskami, gdzie po obmyciu się w źródle, we wspólnym gronie spożywano przyniesione jadło. Poza żywnością i trunkami zabierano ze sobą również instrumenty muzyczne. „Meus” stanowi nawiązanie do Emaus – biblijnej miejscowości do której wędrowali apostołowie po zmartwychwstaniu Jezusa, i gdzie wraz z nim spożywali posiłek. Zwyczaj ten posiada również pewne nawiązania do krakowskiej tradycji Emaus która była w XIXw. wielkim, uroczystym spacerem mieszczan krakowskich po całym dniu siedzenia za stołem, przeprowadzanym na pamiątkę wyżej wspomnianej historii biblijnej. Krakowski Emaus przerodził się z czasem w ludową zabawę i rodzaj odpustu.

Lany poniedziałek, Śmigus-dyngus, zwany dawniej również dniem św. Lejka, to w rzeczywistości relikt dwóch odrębnych zwyczajów. Śmigus oznaczał chłostanie rózgą, wierzbową gałązką lub palmą. Dyngus zaś oblewanie – szczególnie panien – wodą. Aby nie zostać nadto oblanym, stosowano wykupywanie się za pomocą pisanek, a także innych datków ze świątecznego stołu. Z kolei w środowiskach dworskich zwyczaj oblewania się wodą zmodyfikowano zastępując wiadra z wodą kilkoma kroplami perfum. W ten sposób realizowano tradycję bez uszczerbku dla zdrowia, wyglądu i sukienek śmigusowych ofiar.

Przytoczone powyżej przykłady tradycyjnych obyczajów wielkanocnych oddają tylko w pewnym stopniu bogactwo kulturowe regionu. Niestety, zwyczaje wielkanocne ulęgają postępującemu zapomnieniu i spłyceniu, ograniczając się do elementów najbardziej typowych i często bezrefleksyjnych jak święcenie palm i pokarmu, a także oblewanie się wodą, bez wchodzenia w sferę magiczną i obrzędową dawnego ludowego obyczaju.


TCh / Artykuł opublikowany pierwotnie w nr4 / 2014r. wydawnictwa Panorama Lubelska – Ludzie Biznes Gospodarka

 

Tagged under

1 Comment

  1. Pingback: Ludowe obyczaje wielkanocne Powiatu Krasnostawskiego – etnografia polska

Small Ad

Small Ad