Banner Top

Log In

Mieszkancy wyszli w proteście przeciwko CPK

Ponad 200 osób zgromadziło się w piątek na krasnostawskim rynku w pierwszym ulicznym proteście przeciwko planom budowy linii kolejowej CPK. W trakcję zgromadzenia zbierano podpisy pod petycją. Pojawili się również nieliczni radni powiatowi, miejscy i gminni, wójt gminy Krasnystaw, a także przedstawicielka partii rządzącej, która deklaracjami zaangażowania i zrozumienia próbowała studzić wyraźnie antyrządowe emocje zebranych. Co najistotniejsze krasnostawski protest mieszkańców miasta i powiatu, ściągnął prywatne media regionalne oraz krajowe. Mieszkańcy nie składają broni, zapowiadając kolejne protesty.

Poniżej przytaczamy manifest protestujących mieszkańców wygłoszony w trakcie zgromadzenia:

„Rozpoczynamy protest mieszkańców i mieszkanek Krasnegostawu oraz powiatu krasnostawskiego przeciwko budowie kolei dużych prędkości, która ma przebiegać przez naszą małą ojczyznę. To część ogólnopolskiej inwestycji polegającej na budowie Centralnego Portu Komunikacyjnego oraz szprych kolejowych.

Walczymy o swoje domy, domy naszych sąsiadów, kolegów, znajomych. O to, by kraj mógł się rozwijać, ale w sposób przemyślany, adekwatny do sytuacji i możliwości. Aby nie odbywało się to kosztem społeczeństwa i na koszt przyszłych pokoleń. Uważamy, że hiperinflacja i wojna w Ukrainie to nie jest czas na masowe wywłaszczenia!

Wszystkie cztery zaproponowane przez spółkę CPK warianty głęboko ingerują w miejską zabudowę i społeczną własność. Burzone będą nie tylko domy, ale też prowadzone od pokoleń firmy. We wczorajszym artykule z Dziennika Wschodniego pada wypowiedź burmistrza Krasnegostawu, że do wyburzenia będzie około stu domów. Według nas faktycznie może być ich jeszcze więcej, bo na obecnej mapie interaktywnej nie są jeszcze naniesione wszystkie drogi serwisowe i obiekty inżynieryjne.

Planowane jest wyburzenie nowo wybudowanych i aktualnie powstających domów. Inwestycja ta dosłownie zabiera dach nad głową wielu rodzinom. Plany zagospodarowania przestrzennego dawały gwarancję młodym rodzinom, że wybierając na budowę takie, a nie inne działki, będą cieszyć się ciszą oraz walorami przyrodniczymi, tymczasem okazało się, że te nowe domy mogą zostać wyburzone. Ilość obiektów przewidzianych do wyburzenia jest nie do zaakceptowania.

Tym bardziej, że obecne przepisy nie pozwalają na odtworzenie domostw, a ze względu na wysoką inflację oraz na to, że tzw. odszkodowania są wypłacane około kilkanaście miesięcy od decyzji o wywłaszczeniu, obawiamy się, że pieniądze które otrzymamy stracą na wartości, a ci którzy mają nowe domy obciążone hipoteką, otrzymają odszkodowanie pomniejszone o hipotekę, więc przy stale rosnących kosztach materiałów i robocizny będą zmuszone zaciągnąć większy kredyt niż mają obecnie, o ile pozwoli im na to zdolność kredytowa. Jest to jednoznaczna niesprawiedliwość i brak poszanowania ludzkiego dorobku i własności. Nie ma naszej zgody, aby tak olbrzymia inwestycja była realizowana naszym kosztem i budowana na krzywdzie społecznej.

Istniejąca zabudowa mieszkalna zostanie otoczona kilkumetrowymi ścianami wiaduktów, ogrodzeń, ekranów akustycznych i innych budowli związanych z funkcjonowaniem kolei dużych prędkości. Tam, gdzie tych ekranów nie będzie, obciążenie sąsiedztwem infrastruktury kolejowej znacząco pogorszy jakość życia okolicznych mieszkańców.

Nie zgadzamy się też na niszczenie krajobrazu kulturowego i obiektów historycznych. Pomiędzy osłoniętymi ekranami dźwiękoszczelnymi i torowiskami zniknie pomnik Mikołaja Nieczaja — oficera powstania styczniowego, ulokowany w miejscu jego egzekucji. Pamięć o nim próbowali zatrzeć Rosjanie, rozjeżdżając miejsce armatami, teraz powtórkę zrobią buldożery CPK.

Nie akceptujemy też niszczenia miejskiej tożsamości poprzez zasypanie i zabudowanie peronami jeziorka przy ul. Lwowskiej, które jest ulokowane przy wzgórzu świętego Jana, trwale związanego z legendami o zatopionym kościele, zatopionym mieście i legendami o nazwie miasta (np. „Przeklęte Miasto” autorstwa Nikodema Józefa Kłosowskiego). Zbiornik ten, położony na źródłach, jako niezamarzający, jest ponadto zimowym azylem dla wielu chronionych gatunków ptactwa wodnego, a także miejscem rozrodu płazów. Jego zniszczenie to zacieranie naszej tożsamości.

Nie zgadzamy się także na zniszczenie Alei 100 dębów, upamiętniającej 100 rocznicę odzyskania przez Polskę Niepodległości, a położonej na istotnym dla mieszkańców miasta i okolicznych miejscowości terenie rekreacji.

Planowany jest też podział i przecięcie działek, który uniemożliwi ich rolnicze wykorzystanie zgodnie z dotychczasowym przeznaczeniem. Część mieszkańców straci często jedyne źródło utrzymania. Skutkować to będzie eliminacją mieszkańców tych terenów z życia społecznego, gwałtownym wzrostem bezrobocia wśród ludności będącym skutkiem nagłej utraty warsztatu pracy rolnika, jaką jest ziemia rolna.

Kolej dużych prędkości na tych terenach będzie ponadto skutkowała zmniejszeniem atrakcyjności miasta i wzrostem negatywnego oddziaływania hałasu na mieszkańców. Nastąpi spadek wartości nieruchomości usytuowanych w pobliżu kolei, pozostanie to bez rekompensaty.

Kolej spowoduje istotne zaburzenia komunikacji lokalnej na wielu płaszczyznach: m.in. utrudnienie dojazdu do uprawianych pól poprzez wymuszenie objazdów.
Ta inwestycja kolejowa odetnie Małochwiej Mały od głównej trasy. Projektanci bezmyślnie zaprojektowali drogę serwisową w kierunku przeciwnymi niż jeździ 90 % mieszkańców. Odetnie też jedną z największych firm w rejonie od możliwości zaopatrzenia i wywozu wielkogabarytowej produkcji. Projekt WYKLUCZA tę wieś komunikacyjnie.

Uważamy, że zaproponowane warianty przebiegu Kolei Dużych Prędkości wstrzymają rozwój miasta i całego powiatu, tym bardziej, że oficjalnie nadal nie ma potwierdzenia, że szybka kolej będzie zatrzymywać się w Krasnymstawie. Doświadczenia krajów zachodnich dowodzą, ze obszary działania takich szybkich kolei wyludniają się. Inwestycja ta jest tak uciążliwa, że ludzie uciekają na inne tereny. Tak dla rozwoju państwa! Nie dla przeskalowanych inwestycji niedostosowanych do potrzeb lokalnych!!!”


W powyższym manifeście znalazły się fragmenty artykułów z Dziennika Wschodniego, a także serwisu Krasnostawska.pl (za zgodą).

Tagged under

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *