Banner Top
Log In

PALINOCKA WBREW NIEPOGODZIE

Wielogodzinne opady deszczu oraz chłodna aura nie przeszkodziły organizatorom krasnostawskich sobótek – Palinocki pod Światowidem. Przeciwnie wydarzenie zamiast spodziewanego w takiej sytuacji skrócenia uległo poszerzeniu o kolejny dzień.

Tegoroczna Palinocka ze względu na ciągłe opady deszczu rozpoczęła się o godzinie 20:00, a więc z godzinnym opóźnieniem. Niestety samo przesunięcie startu nie wiele dało, nałożył się on na czas najintensywniejszego tego wieczoru opadu. Organizatorzy nie mieli jednak zamiaru się poddawać, szczególnie że na miejscu zjawiła się publiczność, w tym także goście z innych miast: Chełma, Zamościa, a nawet z Sandomierza. Po rozpoczęciu i przedstawieniu kilku postaci (np. Szaptunki i Borowego), a także prezentacji średniowiecznego uzbrojenia i sztuki walki — przygotowanej przez Drużynę Grodów Czerwieńskich — rozpoczęto część koncertową.

Jako pierwsze na scenie pojawiły się „Domy Towarowe” prezentujące muzykę elektroniczną, zahaczającą o industrial. Niestety nie był to dla tej grupy najlepszy koncert, ze względu na błędy w nagłośnieniu (jak się okazało z winy uszkodzonego kabla). Kolejnym zespołem był krasnostawski „The Broken Knife” który zaprezentował mocne gitarowe brzmienia i adekwatny do ów brzmień głos wokalistki. W międzyczasie deszcz osłabł co pozwoliło na spontaniczny powrót koncepcji występu fire-show, zrealizowanego przez „Grupę Liczi”. Część występu „ogniowego” nałożyło się na koncert gwiazdy wieczoru, jaką był bez wątpienia zespoł „Fifidroki” ze Śląska, zespół ten grający muzykę w klimatach folk-rock, porwał część publiczności pod scenę, co po wielu godzinach opadów mogło przywoływać obrazy z „Woodstok 69″.

Deszczowa aura nie pozostała całkowicie bez wpływu na program wydarzenia. Ten został nieco okrojony z części widowisk obrzędowych. Organizatorzy postanowili jednak nadrobić nieprzychylność pogody, zapraszając wszystkich — do kontynuowania zabawy — na zbliżający się dzień. Miało to pozwolić na przeprowadzenie pozostałych punktów programu, które ze względu na warunki pogodowe nie mogły być zrealizowane. Do rana (dokładnie do kolejnej nocy) trwały natomiast palinockowe ogniska, przy których zostali najwytrwalsi uczestnicy. Niedziela przyniosła upragniony błękit nieba i słońce, a także znacznie wyższe temperatury i po porannych porządkach zaprezentowano pozostałą część programu adresowanego szczególnie do najmłodszych uczestników Palinocki.

Pośród innych palinockowych atrakcji wymienić można Huśtawki Dobrochoczego, wegetariański „ogniskowy” poczęstunek, bezpłatny napitek – „kipikompot” gotujący się na ognisku, ogródek piwny browaru Jagiełło, pole namiotowe, palinockowe pamiątki, rękodzieło, loterię i konkursy grania na trombicie. W wydarzeniu brało również udział Koło Gospodyń Wiejskich z Borunia.

Pomimo sobotniego załamania pogody, dzięki determinacji organizatorów wydarzenie śmiało można uznać za udane, a same warunki za swego rodzaju przygodę, która zapadnie w pamięć tak organizatorom, jak i uczestnikom. Pomimo uszczuplonej deszczem frekwencji nie można odmówić zdarzeniu niepowtarzalnego klimatu, który niepogoda jedynie wzmocniła. Z kolei rozszerzenie czasu trwania zdarzenia na niedzielę, pozwoliło nie tylko na dokończenie programu, ale także umożliwiło mieszkańcom miasta na sielankowe spędzenie czasu w wyjątkowo zaaranżowanej przestrzeni.

Opisane w artykule wydarzenie miało miejsce w dniach 17-18 czerwca 2017 r. Organizatorem była grupa Pod Napięciem oraz KDK. Poniżej fotorelacja:


Rozpoczęcie wydarzenia nałożyło się na intensywny deszcz.


Pokazy walki Drużyny Grodów Czerwieńskich


Domy Towarowe  – muzyka elektroniczna..


Młoda krasnostawska kapela The Broken Knife


Nie zabrakło tańców z ogniem…


Wreszcie, najważniejszy koncert wieczoru: Fifidroki



Poranek „w obozowisku”…


Widowisko obrzędowe przy „Kole Jana”.


Konkurencja przy użyciu trombity.


Nad wydarzenie majestatycznie spoglądał Światowid.


Słowiańska dziewczyna…


Spontaniczny rytuał zaklinanie ognia…

Warsztaty podstaw fire-show


Warsztaty podstaw fire-show


Dźwięków bębnów oczywiście też nie zabrakło…

Tagged under
Small Ad

Small Ad