Banner Top

Log In

WKRĘCANI W WIATRAKI

W ostatnim czasie, w dwóch kolejnych numerach jednego z tytułów lokalnej prasy drukowanej, pojawiły się artykuły, z wyraźnym przesłaniem, że inwestycja w postaci farmy wiatrowej Krasnystaw,  nie dojdzie do skutku, a także ile Gmina Krasnystaw miałaby na tym nie stracić. Jak się jednak okazuje, wypowiadający się dla tygodnika – Wójt Gminy Krasnystaw – Janusz Korczyński – wyraźnie prowadzi politykę dezinformacji, świadomie lub nie, podając  odbiegające od prawdy informacje, dotyczące planowanej, a wzbudzającej tak liczne kontrowersje, farmy wiatrowej.

I tak w jednym z artykułów pt. „Wiatraków w Krupem nie będzie!”, czytamy: „Mieszkańcy Krupego i okolicznych wiosek mogą odetchnąć z ulgą. Na 100 % nie zostanie wybudowana planowana w tej miejscowości farma wiatrowa” (Artykuł: Piotr Stępień, Nowy Tydzień z dnia 22-28 sierpnia), czy w kolejnym tekście: „Ostatnio z budowania wiatraków w gminie Krasnystaw (Krupe, Krynica, Czarnoziem) wycofała się też firma Winbud” (KG, Nowy Tydzień z dnia 29 sierpnia – 4 września.) Jak się jednak okazuje, inwestor wcale nie wycofał się, a próbuje najwyraźniej przeczekać niekorzystną ustawę. W tym celu pełnomocnik inwestora, w dniu 16 sierpnia b.r., złożył wniosek o zawieszenie postępowania. Niezawieszenie sprawy będzie skutkowało jej negatywnym dla inwestora zakończeniem – ze względu na obecną ustawę która reguluje odległość tego typu obiektów od zabudowań. Zawieszenie zaś, daje cień szansy na doprowadzenie jej do finału – w kolejnych latach – w przypadku zmiany prawa.

wiatr1
Inwestor wycofał się, czy wnosi o zawieszenie postępowania – to więc niezwykle istotna dla społeczności lokalnej różnica. Jednak to pomyłek nie koniec. W jednym z wymienionych artykułów Wójt Korczyński po raz kolejny podaje nierzetelne informację odnośnie mocy planowanych wiatraków, jako 2 Megawatowych (MW). Tymczasem w Karcie Inwestycyjnej Przedsięwzięcia (KIP) są one określone wyraźnie jako (do) 3 MW. Przy czym w dokumencie tym, wariant elektrowni 2 MW został odrzucony ze względu na zaniechanie ich produkcji przez firmę Vestas.

Analogicznie w kwestii wysokości, w jednym z artykułów padają słowa Wójta Korczyńskiego gdzie wypowiada się on, iż „wiatrak można wybudować w odległości nie mniejszej niż 10-krotność jego wysokości od zabudowań mieszkalnych. /../ nie mamy terenów pod taką inwestycję, oddalonych od zabudowań o 1200 m”. I znów sięgamy do dokumentacji: elektrownie przewidziane w KIP mają do 185 m, przy czym 120 m to ich maksymalna średnica wirnika. Tu przypomnijmy przesłanie tzw. ustawy odległościowej: -Odległość, w której mogą być lokalizowane i budowane elektrownie wiatrowe, od budynków mieszkalnych, musi być co najmniej równa lub większa od dziesięciokrotności wysokości elektrowni wiatrowej mierzonej od poziomu gruntu do najwyższego punktu budowli, wliczając elementy techniczne, w szczególności wirnik wraz z łopatami (całkowita wysokość elektrowni wiatrowej).

O ile moc i wielkość wiatraków jest wyraźnie przez Wójta zaniżana, o tyle wartość inwestycji, a co za tym miałoby iść, wysokość planowanych wpływów (z tytułu podatku od nieruchomości) jest wyraźnie większa od 2 MW wiatraków jakie nie tak dawno zlokalizowano w innej gminie powiatu Krasnostawskiego – tj. w Żółkiewce. Różnica wprawdzie jest możliwa bo i montowane turbiny mogą być różne, jednak różnica wydaje się nazbyt duża.

Tu przypomnijmy, w Żółkiewce tamtejszy inwestor, a za nim władze gminy spekulowały, że dochód roczny z każdego z 2 MW wiatraków wyniesie około 100.000 zł. Tymczasem w Gminie Krasnystaw miałoby to być aż 240.000 zł za wiatrak, plus podatek od wartości przewodów podziemnych (tj. wg wyliczeń Gminy w sumie „ponad 2 miliony rocznie” z 8 wiatraków!). Jednak rzeczywistość zdążyła zweryfikować wyliczenia samorządu z Żółkiewki, który za pierwszy rok funkcjonowania 2 wspomnianych wiatraków uzyskał w sumie zaledwie około 30.000 (15 tysięcy zamiast 100 tyś. z wiatraka!). Od kilku miesięcy władze Gminy Żółkiewka usilnie starają się sprawę wyjaśnić z inwestorem (tj. z firmą: MEGAWAT W.E.), na swoje pytania uzyskując lakoniczną; odręcznie pisaną odpowiedz.

wiatrCAM06838
Sprawa wydaje się być jednak jasna: Gminy – co nieraz podnosili protestujący – wstępnie wyliczają należny podatek od wartości całych wiatraków, tymczasem w świecie rzeczywistym tj. zgodnie z przepisami prawa, podatek od nieruchomości płacony jest jedynie od wartości nieruchomości obejmującej w tego typu wypadkach: wartość gruntu, betonowego fundamentu i wieży, a więc bez najcenniejszej ruchomej części inwestycji: gondoli i łopat wirnika. Żółkiewka dała się dosłownie wkręcić w wiatraki, ograniczając na znacznym obszarze inne formy użytkowania terenu, i przypomnijmy, wkrótce pojawi się tam kolejnych 11 turbin.

Wracając do Gminy Krasnystaw, można jeszcze wspomnieć o wytkniętej przez Wójta a sprostowanej już (na łamach cytowanego powyżej tygodnika) kwestii udziału w głosowaniu jednego z byłych radnych, który jak się okazało w momencie głosowania kluczowej dla możliwości planowania inwestycji uchwały, nie był już radnym (tym samym nie mógł w sprawie głosować).

wiatr2

Wszystko jednak wskazuje na to, że sprawa wiatraków w okolicy Krupego zostanie faktycznie ucięta. Wprawdzie – jak wspomniano wyżej – inwestor złożył wniosek o zawieszenie postępowania, jednak jest tu pewien problem. Zgodnie bowiem z Kodeksem Postępowania Administracyjnego,  Organ administracji może zawiesić postępowanie, jeżeli wystąpi o to strona na której żądanie postępowanie zostało wszczęte, o ile nie sprzeciwiają się temu pozostałe strony oraz nie zagraża to interesowi społecznemu. Sprzeciw względem próby zawieszenia postępowania wystosowało w piątek – 2 września – lokalne Stowarzyszenie: Krasnostawski Ruch Ekologiczny „VIRIDIS”, będące stroną toczącego się postępowania. W opinii Stowarzyszenia realizacja farmy elektrowni wiatrowej Krasnystaw jest szkodliwa dla środowiska przyrodniczego i kulturowego objętej nią części gminy a samo zawieszenie jest szkodliwe choćby ze względu na dezinformację w sprawie trwającego postępowania. W szczególności inwestycja zdewastuje walory krajobrazowe w okolicy pomnika przyrody – wzgórze widokowe „Góra Ariańska”, a także oszpeci krajobraz widoczny z Zamku w Krupem (co sprzeczne byłoby z planowaną – niezwykle kosztowną – inwestycją na zamku w Krupem, w tym planowaną basztą widokową), dodatkowo inwestycja rozdzieli oba – powiązane ze sobą historycznie – obiekty, obszarem o ograniczonych możliwościach użytkowania.

  Najprawdopodobniej mieszkańcy faktycznie wkrótce będą mogli spać spokojnie. Nasuwa się tylko pytanie… Czy przedstawianie sprawy w prasie – jako zakończonej na korzyść protestujących mieszkańców – nie było celowym działaniem i nie miało służyć wystudzeniu protestu i zainteresowania tematem, a zarazem nie miało na celu doprowadzenia do przegapienia możliwości przeciwdziałania jej zawieszeniu przez czynnik społeczny?

Tagged under
Facebook
YouTube
Twitter
Instagram